← Wróć do bloga

Ile naprawdę kosztuje Booksy w 2026 — pełne zestawienie opłat

Reklamy Booksy mówią o "darmowym" wejściu na platformę. W praktyce właściciel salonu płaci na kilku różnych poziomach naraz — i większość z nich nie widać w cenniku na pierwszy rzut oka. Poniżej rozbijamy to na czynniki pierwsze.

1. Abonament podstawowy

Plan Booksy Biz zaczyna się od 145 zł netto miesięcznie za jednego pracownika. Każdy kolejny pracownik w grafiku to dodatkowe 35 zł/mies. Dla salonu z 3 osobami w zespole to już 215 zł miesięcznie, zanim jeszcze przyjmiesz pierwszego klienta.

2. Boost — 45% od pierwszej wizyty

Boost to funkcja, która pokazuje Twój salon wyżej w wynikach wyszukiwania nowym klientom. Wygląda kusząco — dopóki nie zauważysz, że Booksy pobiera 45% wartości pierwszej wizyty każdego klienta, którego w ten sposób pozyskasz. Przy strzyżeniu za 120 zł to 54 zł oddane platformie za jedną wizytę.

3. Prowizje od płatności mobilnych

Jeśli klienci płacą przez aplikację (co Booksy aktywnie zachęca), doliczana jest prowizja od transakcji. To kolejny procent, który znika, zanim pieniądze w ogóle trafią na Twoje konto.

Ile to wychodzi w skali roku?

Weźmy realistyczny przykład: salon fryzjerski z 3 pracownikami, korzystający z podstawowego planu, bez Boost i bez nadmiernych promocji.

PozycjaKoszt
Abonament (1 pracownik)145 zł/mies.
Dopłata za 2 kolejnych pracowników70 zł/mies.
Razem miesięcznie215 zł/mies.
Razem rocznie (bez Boost)~2 580 zł

To kwota bez Boost i bez prowizji od płatności mobilnych — jeśli aktywnie z nich korzystasz, roczny koszt rośnie jeszcze bardziej. I co ważne: to wydatek, który wraca co roku, niezależnie od tego, czy coś w Twoim salonie się zmienia.

Dla porównania: własna strona z systemem rezerwacji to jednorazowy koszt budowy (zwykle 1500–3000 zł) plus stały koszt hostingu i wsparcia bez względu na liczbę pracowników — u nas to 150 zł/mies. Po 12 miesiącach wychodzi taniej niż sam abonament Booksy dla 3-osobowego zespołu, a strona zostaje Twoja na zawsze.

Co jest w tym najbardziej frustrujące?

Nie sama cena — to, że płacisz w nieskończoność za coś, co nie buduje Twojej marki. Klient rezerwujący przez Booksy zapamiętuje "znalazłem fryzjera w Booksy", a nie nazwę Twojego salonu. Cała relacja z klientem przechodzi przez cudzą platformę, którą w każdej chwili może zmienić zasady, podnieść prowizje albo pokazać konkurencję wyżej niż Ciebie.

Chcesz zobaczyć, ile wyszłoby u Ciebie?

Napisz, ile masz pracowników i jak wygląda Twój obecny abonament — policzymy realne porównanie dla Twojego salonu.

Napisz do nas